Witajcie
Niniejszy wpis dla zdecydowanej większości naszych czytelników będzie rzeczą banalną i bardzo dobrze znaną, jednak początkujący wyplatacz filofun może uznać ten tekst za przydatny. Jak by na to nie patrzeć, mamy pokazywać nowe rzeczy, dla nowych jak i doświadczonych filomaniaków. Ten art z pewnością przyda się przy pleceniu głupot
i literek. Zatem zaczynamy krótki instruktarz „łamania” filofunów pod kątem prostym.
ZALECAMY CIERPLIWOŚĆ i DOKŁADNE OGLĄDANIE ZDJĘĆ
Jak ktoś mi napisze że „nie da się” to dostanie bana ze strony i forum
Do wykonania techniki z całą pewnością niezbędny będzie wypleciony filofun 4 żyłek – kwadrat. Instrukcja znajduje się tutaj. Posiadając co niezbędne możemy ruszać dalej.
Jak widać standardowy kwadrat bez udziwnień. Układamy żyłki jak widać na zdjęciu 2.
Górną zieloną żyłkę układamy w sposób widoczny na zdjęciu 3. Po tej arcytrudnej czynności przechodzimy dalej
Tu bardzo istotny moment. Górna zielona żyłka musi zostać ułożona w formie pętli wokół żółtej lewej. Zdjęcia 4 i 5. Koniec „baraniego rogu” z zielonej żyłki będzie sobie teraz swobodnie opadał.
Z drugiej zielonej żyłki tworzymy półpętle. Bierzemy w trzecią rękę żółtą linkę (wokól której zrobiliśmy barani róg), i zgodnie ze zdjęciem wkładamy w zrobioną półpętlę. Zdjęcie 6.
Teraz coś „trudnego”. Z poprzedniego etapu została nam druga żółta linka, którą należy włożyć w barani róg, POMIJAJĄC przy tym pętlę utworzoną na zdjęciu 6.
Posiłkując się zdjęciem 7, ułóżcie żyłki w identyczny sposób. Wprawne oko zauważy zakręcony węzeł kwadratowego filofuna.
Zaciskamy nasz splot. Powinien wyglądać jak na zdjęciu 8. Jeśli nie, to oznacza że coś zostało skopane. Gwarantujemy że powyższa technika działa. Została sprawdzona wielokrotnie na różnych wersjach żyłek.
Oto efekt naszej pracy, kąt prosty w naszym filofunie.








